Łączna liczba wyświetleń

Szukaj na tym blogu

niedziela, 24 stycznia 2016

Żeberka w sosie i paprykowe kluski kładzione


Obiad który u każdego mięsożercy wywoła uśmiech na twarzy. Żeberka rozpływają się w ustach , a w towarzystwie mięciutkich kluseczek wzbogaconych słodką i ostrą papryką tworzą doskonałą kompozycję.
Przepis na żeberka znalazłam na torebce ze słodką papryką , kluski zaś są mojego pomysłu,bardzo trafionego pomysłu.
  • 1,20 kg żeberek tzw .mostków
  • 3 duże cebule pokrojone w piórka
  • 4 ząbki posiekanego czosnku
  • 1\2 szklanki pikantnego keczupu
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki słodkiej papryki
  • łyżeczka ostrej papryki
  • sól
  • pieprz ziołowy
  • 3 łyżki maggi w płynie
  • odrobina oleju
 Żeberka myjemy,osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy na kawałki.Przyprawiamy sola,paprykami,pieprzem i czosnkiem. Odstawiamy na godzinę do lodówki. Rozgrzewamy olej ,w rzucamy żeberka i obsmażamy z każdej strony na rumiano. Dodajemy cebulę , keczup , miód , maggi i tyle wody by przykryła mięso. Dusimy do miękkości. Mięsko wyjmujemy , a sos blendujemy na gładko w razie potrzeby zagęszczamy mieszaniną mąki i wody.

KLUSKI KŁADZIONE
  • szklanka mąki
  • sól
  • łyżka słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki
  • letnia woda
   Do miseczki wsypujemy mąkę i przyprawy, dolewamy wodę ciągle mieszając widelcem by uzyskać ciasto o konsystencji gęstego jogurtu. W dużym garnku gotujemy wodę , a gdy zawrze solimy . Maczając łyżeczkę za każdym razem we wrzątku nabieramy ciasto i zsuwamy do wody.Gotujemy kluski do ich wypłynięcia. Podajemy do sosów, gulaszy i oczywiście naszych żeberek .

MOJE RADY

  1. W ten sam sposób można przygotować karkówkę
  2. Jeśli nie lubisz miodu zrezygnuj z niego
  3. Keczup zastąp przecierem pomidorowym
  4. Zamiast maggi dodaj sos sojowy
  5. Kluski możesz doprawić każdą przyprawą , rzecz gustu
  6. Możesz je podać na różne sposoby,zapiec z serem w piekarniku,podać z masełkiem i białym serem na słodko
  7. Ciasto nie może być bardzo gęste bo kluski będą twarde
  8. Możesz wyłożyć ciasto na zwilżoną deseczkę i odkrawać kluseczki nożem wprost do wrzątku 

środa, 20 stycznia 2016

Serce dla babci





   Ciastka przygotowane z myślą dla babć. Doskonały sposób by nasze pociechy zajęły ręce produkcją ciastek lub ich ozdabianiem. Technika dowolna gdyż cokolwiek będzie zdobić to ciastko babcie docenią fakt , że to kochane wnusie i wnuczęta je przygotowały.
 Moja propozycja to kruche czekoladowe ciasto, wierzch z masy cukrowej , cukrowych ozdób i mnóstwa miłości. 
  •  40 dag mąki
  • 10 dag drobnego cukru
  • łyżka kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • jajko rozmiar L
  • 15 dag zimnego masła
  • odrobina lodowatej wody
   Z podanych składników szykujemy  kruche ciasto w miarę potrzeby dolewając ostrożnie wodę by swobodnie je zagnieść. Wkładamy do lodówki na godzinę.
 Po wyjęciu wałkujemy ciasto na placek o grubości centymetra. Wycinamy serca za pomocą foremek lub szablonu jeśli potrzebujemy serca w wersji xxl tak jak te na zdjęciu. Z reszty ciasta wykrawamy małe ciastka. Pieczemy w 180 stopniach przez 15 minut. Po wystudzeniu dowolnie dekorujemy
 

niedziela, 17 stycznia 2016

Rogale śniadaniowe




 Przepis na te rogale pochodzi z jednej z moich kolekcjonerskich książek. Mam słabość do literatury traktującej o kulinariach, zbieram je od dawna i wracam do nich tak często jak to możliwe.
Rogale są bardzo delikatne w smaku, świetnie komponują się ze świeżym masełkiem , ulubionym dżemem  i dużym kubkiem kakao.
Posypałam je grubym rafinowanym cukrem co nadało im nawet charakter wypieku podwieczorkowego,,  lecz jeśli nadziejecie je konfiturą będą doskonałym poczęstunkiem dla gości i towarzystwem dla filiżanki kawy.
  • 50 dag mąki pszennej
  • torebka ( 7 g ) suszonych drożdży
  • 200 ml ciepłej wody + odrobina do rozrobienia żółtka
  • jajko rozdzielone na biało i żółtko
  • 6,5 dag cukru
  • szczypta soli
  • 50 ml oleju
  • gruby cukier rafinowany 
    Mąkę wsyp do miski , dodaj drożdże, białko, cukier , sól , wlej wodę i zagniataj ciasto. Gdy ładnie wszystko się połączy dolewaj olej i zagniataj na gładkie ciasto. Odstaw pod przykryciem do wyrośnięcia. Po godzinie ciasto powinno dwukrotnie zwiększyć objętość,przełóż je na stolnicę lub blat , zagnieć ponownie by odpowietrzyć ciasto. Podziel je na połowę. Jedna połówkę rozwałkuj na placek i za pomocą dna tortownicy lub talerza o średnicy 26 cm wykrój koło. Podziel je na cztery części. Zwijaj rogale zaczynając od brzegu do środka. Z drugim plackiem postępuj tak samo, czynność powtarzaj do wyczerpania ciasta. Uformowane rogaliki układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Odstaw na 20 minut do ponownego wyrośnięcia. Posmaruj je rozmąconym z wodą żółtkiem i posyp grubym cukrem. Piecz 15 minut w 200 stopniach.Z podanej proporcji otrzymacie 16 sztuk rogali.

    MOJE RADY
  1. Rogale mogą być w słodkiej wersji, wystarczy nadziać je dżemem , budyniem lub czekoladą zawsze smarując szeroki brzeg rogala i zwijać ku środkowi.
  2. Jeśli zmniejszycie ilość cukru do 2 dag , wierzch posypiecie grubą solą lub makiem rogale będą wytrawne.
  3. Olej można zastąpić roztopionym masłem - 6 dag masła to 50 ml roztopionego tłuszczu
  4. Rogale przechowujemy - bardzo wątpliwe hahahaha- w szczelnych woreczkach
  5. Surowe i uformowane rogale można zamrozić. Pieczemy bez rozmrażania

   


sobota, 16 stycznia 2016

Bezy kokosowe



      Bezy są tym rodzajem słodyczy, które albo się ubóstwia albo się ich nie znosi. Ja jestem gdzieś po środku . Zjadam jedną sztukę , ewentualnie dwie i koniec. W moim wypadku to taki paradoks. Uwielbiam słodycze lecz nadmiar słodkiego smaku już mi nie odpowiada . Domownicy , a jakże bezy i beziki wcinają jak świeże bułeczki. Dlatego gdy nadmiar białek zaczyna mi ciążyć robię bezy. 
Czasem są kokosowe jak te ,  czasem kawowe a bywają i kolorowe. Na wszystko ma wpływ to jaki akurat mam pomysł na to słodkie szaleństwo.
  •  3 białka o temperaturze pokojowej
  • szklanka cukru
  • 1\3 szklanki drobnych wiórek kokosowych
  • kilka kropli soku z cytryny
    Białka przekładamy do suchej i odtłuszczonej miski i ubijamy mikserem na sztywną pianę. Dopiero teraz w małych porcjach dosypujemy cukier. Każdą porcję dopiero wtedy gdy poprzednia nie będzie ,,zgrzytać ,, pod widełkami miksera. Pod koniec ubijania dodajemy sok z cytryny i wiórki kokosowe.
Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskamy bezy. Możemy posłużyć się również łyżką, nakładając porcyjki masy.
Bez nie pieczemy lecz suszymy w piekarniku.Najlepiej w 110 stopniach przez 4 - 5 godzin lub ciut szybciej w 140 stopniach 2 godziny.

MOJE RADY
  1. Do bez często dodaje się winian potasu.Jest to środek spożywczy ,który nadaje pianie lepszą konsystencję, stabilizuje ją i zapobiega krystalizacji cukru.
  2. Jeśli nie macie tej magicznej , chemicznej lecz całkiem nieszkodliwej substancji dodajemy sok z cytryny lub ocet, działa w ten sam sposób.
  3.  Pianę trzeba ubijać dość ostrożnie , łatwo o jej przebicie,musi być gładka i lśniąca, gdy się rozwarstwia wszystko wyrzucamy i zaczynamy od nowa.
  4. Białka można mrozić,opatrzone datą w plastikowych pudełeczkach mogą pomieszkać w zamrażarce do 2 miesięcy .

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Muffinki dla Myszki Miki


   Babeczki które powstały specjalnie dla córki , a inspiracją było zdjęcie przedstawione w jednej z gazetek reklamowych.
   Wykonanie bardzo proste , smak niesamowicie czekoladowy , krem śmietankowy lekko zabarwiony barwnikiem spożywczym i ozdobne lukrowe perełki. Doskonały pomysł na przyjęcie urodzinowe.
  • 2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • szklanka cukru 
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka mleka 
  • szklanka oleju 
  • 2 jajka L
  • 2 łyżki dowolnego dżemu
      Suche składniki wsypujemy do miski i mieszamy ze sobą , mokre składniki również mieszamy ze sobą i porcjami łączymy z suchymi . Najlepiej użyć w tym celu łopatki lub rózgi gdyż ciasto nie powinno być mocno ubite lecz tylko wymieszane.
    Masę przekładać do papilotek lub foremek na babeczki - te trzeba dobrze wysmarować tłuszczem - i piec 20 minut w 175 stopniach. Wystudzić
  •  500 ml śmietany kremówki 30 % lub 36 %
  • 2 łyżki cukru pudru
  • kilka kropel czerwonego barwnika spożywczego
  • perełki cukrowe do dekoracji
   Śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem - pamiętajcie by jej nie ,,przebić,, na masło - dodać barwnik i całość przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką w kształcie gwiazdki. 
  Z upieczonych babeczek ścinamy wierzchy i przekrawamy je pół. Na spody babeczek wyciskamy masę śmietanową , wtykamy odcięte wierzchy by tworzyły uszy myszki. Dekorujemy perełkami.



niedziela, 10 stycznia 2016

Ryba po grecku ,smak PRL-u


    Nie będę się powtarzała,,,,nie wiadomo skąd nazwa się wzięła tak naprawdę. Jest na pewno pozostałością po PRL -U ,z byle czego można było zrobić coś i nazwać to tak by przyciągnąć klientelę do baru mlecznego ongiś bardzo popularnego. Kto jest tak wiekowy jak ja- :) - TUTAJ NASTĘPUJE GŁOŚNE HAHAHAHA - pamięta ciastka ze skwarek lub kożuchów z mleka , blok czekoladowy lub krem sułtański. Ryba po grecku jest też takim daniem które się pamięta i bardzo lubi.Gotuję ją zawsze w ten sam sposób i spożywam na zimno choć domownicy wolą wersję gorącą.

  • 1 kg filetów rybnych
  • 3 duże marchwie
  • 2 korzenie pietruszki
  • 1\2 selera
  • 1\2 pora
  • 2 cebule
  • 4 łyzki pikantnego keczupu
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • łyżka musztardy
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • sól i pieprz
  • pieprz ziołowy
  • mąka do opanierowania ryby
  • olej do smażenia 
   Filety rybne rozmrozić  jeśli takowych używamy. Przyprawić solą oraz pieprzem ziołowym. Opanierować w samej mące i smażyć do zrumienienia. Przełożyć do półmiska przystosowanego do zapiekania.
    Marchew , seler , pietruszkę zetrzeć na grubych oczkach tarki . Por pokroić w półplasterki , cebulę w piórka. Warzywa zeszklić na oliwie doprawić solą i pieprzem , podlać dwiema szklankami wrzątku , dodać keczup , musztardę i koncentrat oraz liść laurowy i ziele angielskie , poddusić około 20 minut.
    Warzywami przykryć rybę , zapiec w 160 stopniach przez pół godziny. Spożywać na ciepło lub dnia następnego na zimno.
     
       MOJE RADY
  1.  wybór ryby jest dowolny, ważne by była pozbawiona ości
  2. możecie zamiast koncentratu użyć świeżych pomidorów lub pomidorów z puszki
  3. dobór warzyw też jest dowolny kwestia gustu 

sobota, 9 stycznia 2016

Kruche ciasto z budyniem i brzoskwiniami



     Przedstawiam ciasto które może i nie powala wizualnie lecz na pewno powala smakiem. Pomysł powstał w mojej głowie dziś rano, gdy szukałam inspiracji ,,co by tu upiec,,. Kruche ciasto,budyń i zatopione w nim brzoskwinie. Owszem przypomina ciasto z jabłkami i budyniem lecz sposób wykonania nadzienia jest zupełnie inny,gdyż budyń gotujemy na mieszance soku z brzoskwiń i mleka a jako zagęstnik stosujemy budyń i kisiel. Ciekawe prawda?

    CIASTO
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 3\4 szklanki cukru pudru
  • 3 żółtka
  • 2 - 3 łyżki śmietany 18%
  • 20 dag masła
  • cukier wanilinowy
  • łyżeczka proszku do pieczenia
     Wszystkie składniki siekamy na kruszonkę i zagniatamy gładkie , kruche ciasto. Odstawiamy do lodówki na 1\2 godziny.
      
    MASA
  •   sok z brzoskwiń
  • mleko do uzupełnienia by otrzymać 4 szklanki płynu
  • 3 łyżki cukru
  • 2 budynie śmietankowe bez cukru
  • kisiel typu ,,słodka chwila,, jabłkowy
  • pokrojone brzoskwinie
  • garść wiórków kokosowych
  Sok z brzoskwiń mieszamy z mlekiem, odlewamy 3\4 szklanki, Resztę gotujemy z cukrem. Do odlanego mleka wsypujemy budynie i kisiel , mieszamy i wlewamy do gotującego płynu ciągle mieszając, zagotowujemy do zgęstnienia. Do gorącego budyniu dodajemy brzoskwinie. 
  Ciasto dzielimy na dwie części , pierwszą wałkujemy na placek. Wkładamy do blaszki 24x36 wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto posypujemy wiórkami i wylewamy budyń z brzoskwiniami - nie trzeba go studzić - przykrywamy wierzch paseczkami z drugiego kawałka ciasta. Pieczemy 50 minut w 175 stopniach bez termoobiegu.

 

czwartek, 7 stycznia 2016

Bułeczki cebulowo - serowe z nutą tymianku


       Domowe pieczywo jest w modzie. Nie dość,że jest bardzo smaczne to jeszcze wcale nie jest trudne do zrobienia.
        Możemy każdego ranka delektować się chrupiącą bułeczką lub pachnącym bochenkiem
chleba jednocześnie mając pewność , że w środku nie ma konserwantów i polepszaczy.
        To chyba wystarczający powód by zakasać rękawy i wziąć się za bary w domową produkcją
pieczywa.

  •  50 dag mąki pszennej tortowej
  • 300 ml ciepłej wody
  • 2,5 dag świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki soli
  • łyżeczka cukru
  • 1\2 łyżeczki suszonego tymianku
  • cebula
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • garść startego żółtego sera
    Cebule obieramy , kroimy w drobną kosteczkę i przesmażamy na oliwie , aż ta zmięknie. Odstawiamy do wystudzenia. Drożdże rozpuszczamy z cukrem w ciepłej wodzie i porcjami dolewamy do posolonej mąki jednocześnie zagniatając ciasto.
  Pod koniec wyrabiania - trwa to bardzo krótko - dodajemy cebulkę wraz z oliwą na której się dusiła i tymianek. Zagniatamy ponownie. Miseczkę szczelnie przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy ciasto do wyrośnięcia na godzinkę. Po wyrośnięciu ciasto wyrabiamy ponownie i odrywając kawałeczki formujemy zgrabne bułeczki. Ja robiłam niewielkie kulki dzięki czemu z podanej proporcji wyszło mi ich 16 sztuk. Bułki układamy na blasze przykrytej papierem do pieczenia i odstawiamy na 30 min do ponownego podrośnięcia. 
   Każdą bułkę smarujemy wodą i posypujemy porcją startego sera. Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na 15 do 20 min.


  • oliwę z oliwek można zastąpić olejem lub masłem albo innym tłuszczem
  • tymianek jest dość intensywny w smaku nie powinien zdominować smaku bułek
  • 2,5 dag świeżych drożdży zastąpi 7 gram drożdży suszonych czyli mała paczka,wtedy mieszamy je z mąką i dolewamy wodę z cukrem
  • bułki można posmarować roztrzepanym jajkiem i zrezygnować z sera

wtorek, 5 stycznia 2016

Chrupiąca panierka do mięsa bez jajka,,,wegański pomysł


     Czasem bywa tak, ze chcemy zrobić pyszny , chrupiący kotlecik, a tu w lodówce brak jajka.
 Podstawowy składnik jest w sklepie , olej się grzeje, kotlet doprawiony , jaja brak.
   JEST RATUNEK !!!!!!. sama znalazłam się w tej sytuacji i przypomniał mi się program kulinarny , gdzie Marta robiła panierkę do kotletów selerowych bez jajka. A jak ????

  • bułka tarta
  • sól
  • pieprz świeżo mielony
  • ciepła woda
  • mąka ziemniaczana
  • mąka pszenna
      Na talerze wsypujemy kolejno, mąkę pszenna, bułkę tartą z solą i pieprzem , oraz mąkę ziemniaczaną wymieszaną z ciepłą wodą do konsystencji gęstej śmietany.
 Doprawione mięso maczamy kolejno w mące , papce z mąki ziemniaczanej i bułce tartej. Kładziemy na rozgrzany tłuszcz i smażymy jak zazwyczaj.
     Zaręczam , świetna alternatywa dla klasycznej panierki. Nawet twierdzę ,że jest bardziej chrupiąca.  POLECAM



      
      

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Rolady w kremie inaczej zwane pawim ogonem



           Wykonanie tego ciasta wbrew pozorom nie jest ,,masakrycznie,,czasochłonne. Owszem trzeba poświęcić mu czas lecz każdy fan\ka pieczenia bez problemu da sobie z tym radę.
          Można by pomyśleć , że kruche rolady będą w kremie twarde jak beton , nic mylnego. Krem je rozmiękcza , galaretka dodaje posmaku , a konfitura w środku rolad łamie słodycz swoją kwasowością.
      Ciasto samo w sobie wygląda spektakularnie jednak jeszcze lepiej smakuje.

      CIASTO
  • 60 dag mąki pszennej
  • 10 dag masła lub margaryny do pieczenia
  • około 200 ml mleka
  • 2 jajka
  • łyżeczka sody oczyszczonej
  • łyżeczka proszku do pieczenia 
  • konfitura jagodowa lub wasza ulubiona
      Mąkę wsypujemy do miski razem z sodą i proszkiem. Dodajemy całe jajka , masło w kawałkach i dolewając porcjami mleko zagniatamy ciasto.
   Może okazać się , że nie zużyjecie całego mleka. Zależy to od chłonności mąki jakiej użyjecie.
    Gotowe ciasto dzielimy na 5 części , zawijamy każdą w folie spożywczą i chłodzimy godzinę.

     Po tym czasie dwa blaty wałkujemy i pieczemy w blaszce 28x32 przez 15 minut w 180 stopniach. Pozostałe 3 kawałki również wałkujemy , smarujemy konfiturą jagodową , zwijamy rolady i pieczemy obok siebie w tej samej blaszce, w tej samej temperaturze lecz przez 25 minut.
    Ciasta studzimy.

      KREM 
  • 2 szklanki mleka
  • 3\4 szklanki wiórków kokosowych
  • 5 łyżek cukru
  • opakowanie budyniu waniliowego 
  • kostka masła
  • sok z 1\2 cytryny
  • galaretka brzoskwiniowa rozpuszczona w 1i 1\2 szklanki wrzątku
        Z mleka odlewamy pół szklanki i rozrabiamy w nim budyń. Resztę mleka gotujemy z cukrem i wiórkami. Do wrzącego wlewamy budyń i zagotowujemy.
    Studzimy przykryty folią by nie zrobił się nieapetyczny kożuch. Masło miksujemy i po łyżce dodajemy zimny budyń. Na koniec sok z cytryny , mieszamy.
     Składamy ciasto. Dolny blat wkładamy do blaszki,smarujemy go połową kremu, na krem układamy rolady, miejsca pomiędzy roladami wypełniamy galaretką. Ciasto odstawiamy aż galaretka się zsiądzie.
      Na zastygłej galaretce rozsmarowujemy resztę kremu i całość przykrywamy drugim blatem. Oprószamy cukrem pudrem lub smarujemy odrobiną kremu.
   Schładzamy całość godzinę.

       






sobota, 2 stycznia 2016

Pizza , moja wariacja na jej temat




        Któż nie zna pizzy. Jest tyle jej odmian i smaków, że jakakolwiek wariacja na jej temat na pewno nikogo nie zdziwi.
       Tak na prawdę ile razy ją robię tyle razy ma inne dodatki, niezmienne jest ciasto. Bardzo cenię sobie by było cienkie i dobrze wypieczone, dlatego przepis na samo ciasto nigdy nie ulega modyfikacji.
  • 2 szklanki mąki albo pizzowa 00, albo chlebowa 750 lub zwykła tortowa     
  • 2 dag świeżych drożdży
  • 3\4 szklanki ciepłej wody
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
      DODATKI
  • cebula posiekana w drobną kostkę
  • 3 korniszony pokrojone w kostkę
  • 9 plastrów salami peperoni pokrojonych w kosteczkę lub ruloniki
  • passata pomidorowa
  • oregano
  • bazylia
  • ostra papryka w proszku
  • świeżo mielony pieprz
  • 15 dag twardego żółtego sera startego na tarce
      Mąkę z solą wsypujemy do miski.  Drożdże i cukier rozpuszczamy w 1\2 szklanki letniej wody.
Mieszaninę wlewamy do mąki i pomagając sobie widelcem zagniatamy zaczyn z mąką.Powstałe grudki ciasta zaczynamy teraz wyrabiać ręką dolewając pozostałą wodę do momentu, aż ciasto swobodnie się zagniecie. Teraz dolewamy oliwę i ponownie zagniatamy. Ciasto w konsystencji powinno przypominać bardzo miękką plastelinę.
  Teraz ciasto należy rozwałkować na w miarę okrągły placek . Najlepiej to zrobić na papierze do pieczenia wałkując przez kawałek foli spożywczej.
    Ciasto odstawić na kwadrans do podrośnięcia w ciepłe miejsce. Następnie ciasto smarujemy passatą, posypujemy oregano i bazylią, układamy dodatki, obsypujemy papryką i pieprzem, przykrywamy startym serem i pieczemy 15 minut w 250 stopniach bez termoobiegu.



       MOJE RADY
  • specjalną mąkę do pizzy typ 00  lub mąkę chlebową typ 750 można bez problemu kupić w sklepach internetowych
  • zwykła mąka pszenna też się sprawdza
  • im mniej dodatków tym lżejsza jest pizza , a co za tym idzie  jest smaczniejsza
  • wysoka temperatura i krótki czas pieczenia to gwarancja dobrze wypieczonej pizzy
  •  passatę można zastąpić dobrym przecierem pomidorowym 
  • polecam specjalną formę do pizzy z perforowanym dnem lub specjalny kamień do jej pieczenia, zwykła blaszka też daje radę
  • zamiast goudy która jest znacznie tłuściejsza często stosuję mozzarellę  
  • świetne salami peperoni można kupić w jednym z dyskontów spożywczych,,,polecam 

Swojska, domowa grochówka,,,,czyli jak przekonać rodzinę do super zupy,,,,,


    Świetna,treściwa zupa z którą miałam nie lada problem. Nie, nie z ugotowaniem lecz przekonaniem rodziny do jej zjedzenia. Problem tkwił w samym grochu, gdyż ja uwielbiam gdy czuć go w zupie niestety domownicy nie. Postanowiłam przychylić się do większości głosów i zaczęłam przecierać ugotowany groch przez sito dzięki czemu zupa jest kremowa,,,pomijając dodatki,,,,i aromatyczna. Przyrządzona wedle mojego przepisu doskonale zastępuje cały obiad
  •  25 dag łuskanego grochu
  • 4 litry wody
  • wędzona kość schabowa
  • pętko kiełbasy myśliwskiej lub jałowcowej 
  • 6 ziemniaków
  • duża marchew
  • seler
  • pietruszka
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • majeranek ilość dostosowana do gustów
  • świeżo mielony pieprz
  • sól,maggi
   Groch płuczemy na sicie aż woda będzie zupełnie przeźroczysta. Przekładamy do garnuszka ,zalewamy świeżą wodą na tyle by przykryła groch i gotujemy na maleńkim ogniu do momentu, aż wyraźnie zmięknie. W tym czasie nastawiamy wywar mięsny czyli do garnka wlewamy wodę, dorzucamy kość,ziele,liść,lekko solimy. Po zagotowaniu dodajemy seler oraz pietruszkę. Wszystko powoli gotujemy ,kostka odda swój smak już po godzince gotowania, teraz wyjmujemy ją i warzywa.
Do wywaru dodajemy pokrojoną w półplasterki marchew,obrane mięsko z kości ,kiełbaskę w plasterkach i ziemniaki pokrojone w kostkę.
  Gdy warzywa zmiękną nadszedł czas na groch.przecieramy go wprost do zupy przez gęste sito.
Da się to zrobić bardzo łatwo, a na sicie pozostaną łuski i resztki twardego grochu.
  Doprawiamy zupę do smaku majerankiem roztartym w dłoniach,,,w ten sposób uwalniamy jego aromat,,,,świeżo mielonym pieprzem, solą oraz maggi.

    MOJE RADY
  •  wywar mięsny można przygotować z każdego mięsa ,golonki ,żeberek czy kości ze schabu
  • dodatek wędzonki jest wskazany dla zachowania aromatu i tutaj też jest pole do popisu,kości wędzone czy też bekon wędzony lub boczek idealnie się nadadzą
  • woda po parzeniu szynki lub boczku też się nadaje
  • czasem ziemniaki zastępuje bardzo drobnym makaronem,muszelkami lub podobnym do ryżu
  • jeśli użyjecie całego grochu należy go na noc namoczyć i ugotować następnego dnia






środa, 30 grudnia 2015



       Wszystkiego Najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku 2016
niech spełni się każde marzenie i postanowienie noworoczne,
wszelkiej pomyślności kochani ,,,,

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Tatar rybny z suszonymi pomidorami


          Bardzo elegancka przystawka i niesamowicie smaczna. Zagościła na stole podczas kolacji wigilijnej gdyż w tym roku zrezygnowałam ze śledzia w śmietanie na rzecz tego wynalazku. Przepis znalazłam przeglądając jakieś kobiece czasopismo i od razu przypadł mi do gustu. Polecam

  • 4 filety śledziowe solone a"la matjas
  • 5 suszonych pomidorów w oliwie
  • garść zielonych oliwek bez nadzienia
  • 3 korniszony
  • cebula szalotka
  • małe jabłko
  • sok z 1\2 cytryny
  • sporo mielonego pieprzu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
      Filety moczymy w wodzie by pozbyć się nadmiaru soli. Wystarczy by poleżały w niej godzinkę. Dobrze odsączone i wytarte papierowym ręcznikiem siekamy drobno. Przekładamy do miseczki. Teraz siekamy pozostałe składniki tatara, całość doprawiamy sokiem z cytryny , pieprzem i oliwą. Odstawiamy do lodówki przynajmniej na 2 godziny.

  MOJE RADY
  • nie polecam marynowanych ryb ani w oleju ani w occie, muszą być to naturalnie solone śledzie
  • nie masz szalotki dodaj zwyczajną cebulę lub czerwoną cebulę też będzie dobrze
  • oliwki można zastąpić kaparami
  • oliwę z oliwek możemy zamienić na oliwę w której są marynowane pomidory suszone 
  • tatar powinien być mocno przyprawiony pieprzem



Ryba opiekana w lekkiej zalewie octowej

        
         Zwyczajny filet w jakże doskonałej odsłonie. Uwielbiam domowe opiekańce. Moja zalewa nie jest tak bardzo octowa przez co można znacznie więcej posmakować rybki. Robię ją nie tylko na święta. Często gości w naszym domu , gdyż nie wyobrażamy sobie domowych ,,duszonek,, bez tego dodatku.

  • kilogram filetów rybnych mrożonych , u mnie panga
  • jajko
  • mąka
  • sól
  • pieprz cytrynowy
ZALEWA
  • 2 i 1\2 szklanki wody
  • 1\2 szklanki octu 10 % 
  • łyżka soli
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki ziaren gorczycy
  • 2 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • duża cebula
     Filety rybne rozmrażamy. Solimy,odkładamy na chwil kilka. Przygotowujemy panierkę czyli jajko dokładnie roztrzepujemy wraz ze sporą szczyptą pieprzu, na  drugi talerz wsypujemy mąkę. Każdy filet maczamy w jaju następnie w mące i kładziemy na mocno rozgrzany olej , smażymy aż rybka mocno się zrumieni z obu stron. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia. W międzyczasie gotujemy zalewę wraz z przyprawami i bardzo cienko pokrojoną cebulą. Studzimy. Zimną rybę układamy w szklanym naczyniu i zalewamy zimną zalewą. Przysmak gotowy do zjedzenia po dwóch dniach mieszkania w lodówce.
       
       MOJE RADY
  1. każdy rodzaj ryby nadaje się do wykorzystania
  2. często robię pulpety rybne i je marynuję,wystarczy zemleć rybę dodać jajo,1\2 szklanki kaszy manny,doprawić solą.pieprzem i panierować kulki jak w przepisie
  3. zamrożoną rybę rozmrażam na sicie , cały nadmiar wody idealnie obcieknie
  4. czasem do zalewy dodaję 1\2 szklanki przecieru pomidorowego , mam wtedy rybę w pomidorach

niedziela, 27 grudnia 2015

Pasztet ubrany w słoninkę


           Pasztet który piekę od zawsze. Raz jest kremowy jak masło raz ma wyraźnie wyczuwalne drobinki mięsa. Wszystko zależy od tego jaki akurat chce by powstał. Ten ma wyczuwalne drobinki , mało tego, ubrałam go w cieniutkie plasterki słoninki , a podczas studzenia pojawiła się apetyczna galaretka. Doskonały do sosu żurawinowego , chrzanu lub kiszonego ogórka. Kto nie spróbuje ten klipa,,,,,
  • 40 dag łopatki wieprzowej
  • 40 dag karczku
  • 40 dag boczku surowego
  • 40 dag szynki wieprzowej
  • 30 dag wątróbki wieprzowej
  • 5 jaj
  • marchew ,seler , pietruszka korzeń ,duża cebula
  • liść laurowy
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • szklanka wywaru z grzybów
  • imbir mielony
  • gałka muszkatołowa 
  • sól i pieprz
  • kawałek słoniny lekko zmrożonej
  • 3 foremki aluminiowe
       Mięsa z wyjątkiem wątroby kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnka, dodajemy warzywa, przyprawy , solimy i gotujemy do miękkości mięsa. Pod koniec gotowania dorzucamy wątróbkę i odstawiamy wszystko do całkowitego wystudzenia,najlepiej na noc. Następnego dnia mięso odcedzamy na sicie i mielimy w maszynce do mielenia wraz z warzywami. Do masy dodajemy jajka , wywar grzybowy - tyle by zanadto nie rozrzedzić masy - imbir , gałkę ,sól i pieprz. Zmrożoną słoninkę kroimy na cieniutkie plasterki i wykładamy nimi dno foremek , przykrywamy ją masą mięsną , wygładzamy wierzch. Pieczemy w 180 stopniach przez 1 godzinę.

        MOJE RADY
  • możecie łączyć dowolne rodzaje mięsa lub zostać przy jednym rodzaju
  • wątróbkę wieprzową można zastąpić drobiową
  • by pasztet był kremowy gotową masę należy zblendować
  • doprawiając pasztet uważajcie na gałkę i imbir, masa ma być pikantna lecz nadmiar gałki powoduje , że staje się gorzka
  • dno foremek można wyłożyć plasterkami surowego boczku
  • formy aluminiowe nie wymagają natłuszczania i są bardzo wygodne ponieważ , można pasztet zamrozić razem z nimi

Barszcz czerwony wg Magdy Gessler



        Najlepszy barszcz czerwony jaki kiedykolwiek powstał w mojej kuchni. Nie jestem fanką pani Magdy jednak jej przepis na barszcz jak i inne potrawy ,przyznaje, są doskonałe. Oczywiście jak to w barszczu najważniejsze są buraki czyli cytuję,,,,powinny być podłużne, pachnieć ziemią i mocno brudzić ręce,,,,. Nie trudno kupić takie buraki jak i nie trudno zrobić tę zupę. Ja dokonałam w tym przepisie malutkiej modyfikacji gdyż, pominęłam pieczenie buraków i dodawanie już startych do gotowej zupki. Nie mniej jednak plus tego barszczu jest taki , że można przygotować go dwa dni wcześniej. Im dłużej stoi tym jest bardziej intensywny w smaku i kolorze.
  •    około 2 kg buraków podłużnych
  • spory kawałek selera
  • duża pietruszka
  • cebula
  • dwa liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 5 ziaren pieprzu
  • w oryginale łyżka octu dębowego, ja dodałam balsamiczny jabłkowy
  • łyżka cukru
  • sól i pieprz do smaku
  • skórka z kwaśnego jabłka
  • 3 ząbki czosnku
  • kilka suszonych grzybów, powiedzmy 5 kapeluszy
  Buraki obieramy ze skórki, kroimy w plasterki wrzucamy do sporego garnka. Dodajemy obrane warzywa, przyprawy i dodatki z wyjątkiem czosnku i skórki jabłka. Zalewamy wodą by przykryła warzywa. Gotujemy , aż buraki będą miękkie. Dodajemy skórkę jabłka oraz posiekany czosnek. Odstawiamy barszcz na dwa dni. Przecedzamy, podgrzewamy - nie wolno go zagotować - i podajemy z uszkami , krokietem lub pasztecikiem.

    MOJE RADY 
  • jeśli nie dostaniecie podłużnych buraków użyjcie zwykłych jak najbardziej się nadają
  • ocet jest kwestią gustu jednak jego dodatek podnosi walory smakowe,może być spirytusowy 
  • skórka jabłka nie jest niezbędna 
  • barszcz powinien być lekko kwaskowy i pikantny za sprawą pieprzu

piątek, 25 grudnia 2015

Biszkoptowa rolada makowa


        Miał być tradycyjny makowiec lecz uległam prośbą i upiekłam makowiec w biszkopcie. Zdecydowanie jestem fanką drożdżowego zawijańca jednak ta wersja też jest pyszna. Masę makową wzbogaciłam żurawiną co podniosło jej walory smakowe i jednocześnie odmieniło tradycyjną tradycję :). Przepis wart wypróbowania ze względu na prostotę wykonania jak i dużą oszczędność czasu , a to za sprawą patentu na mak  którego wcale nie trzeba mielić

          CIASTO
  •  4 jajka L
  • 1\3 szklanki cukru
  • 1\2 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • niepełna łyżeczka proszku do pieczenia
 Jajka rozdzielamy na białka i żółtka. Białka ubijamy na sztywną pianę dopiero teraz dodajemy po łyżce cukier. Gdy ten się rozpuści dokładamy żółtka, krótko ubijamy. Obie mąki i proszek łączymy ze sobą , przesiewamy do masy jajecznej i za pomocą trzepaczki lub łyżki mieszamy ciasto do połączenia składników Wylewamy na blaszkę piekarnikową wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika na 15 minut. Temperatura 175 stopni. Po tym czasie wyjmujemy i zwijamy roladę wraz z papierem na którym się piekła. Odstawiamy do wystudzenia.

      MASA MAKOWA
  • 20 dag maku
  • szklanka wrzącego mleka
  • 1\2 szklanki cukru pudru
  • 3 łyżki miodu akacjowego
  • kilka kropel aromatu migdałowego
  • szklanka bakalii ( siekane orzechy włoskie i migdały,rodzynki namoczone w rumie,suszona żurawina )
  • łyżka miękkiego masła    
   Mak mielimy porcjami w młynku do kawy , dzięki temu nie będziemy musieli mielić go potem trzykrotnie. Możemy też użyć do tego malaksera. Ważne by ma był zmielony dość drobno lecz nie na proszek. Tak przygotowany zalewamy wrzącym mlekiem i gotujemy go aż wchłonie całe mleko. Trwa to dość krótko, pamiętajmy bo stale go mieszać gdyż łatwo się przypala.Masę studzimy i do zimnej dodajemy pozostałe składniki. Odstawiamy do ,, przegryzienia,,. 
 Ciasto rozwijamy,smarujemy dżemem truskawkowym,wykładamy nadzienie,zwijamy ponownie,oblewamy roztopioną czekoladą i delektujemy się ciastem które powstało w 1 godzinę.

     MOJE RADY
  • mielony mak można też kupić, widziałam takowy w markecie
  • ta metoda diametralnie skraca przygotowanie masy makowej
  • nie dodaję do masy jaj gdyż masa nie jest pieczona
  • jeśli jej użyjecie do rolady drożdżowej polecam dodać do masy pianę z 2 białek
  • ilość bakalii jest rzeczą gustu i tutaj macie wolną rękę
  • nie polecam miodu gryczanego ,jest dość ostry

Piernik dojrzewający etap II i III


Nadszedł czas by dojrzałe ciasto piernikowe poddać dalszej obróbce. Po wyjęciu z lodówki lub innego chłodnego zakamarka ciasto ponownie zagniatamy starając się nie dosypywać zbyt wiele mąki. Dzieli je na trzy części. By były równe proponuję użyć wagi kuchennej,wtedy mamy pewność ,że każdy placek będzie identyczny. Wałkujemy więc trzy jednakowe placki,  wkładamy do blaszki i pieczemy 15 minut w 175 stopniach bez termoobiegu. Ciasto chłodzimy, przekładamy powidłami śliwkowymi oczywiście domowej roboty odstawiamy na 5 dni.

po tym czasie ciasto prezentuje się właśnie tak,,,,,przekrawamy na trzy równe pasy dzięki czemu otrzymujemy trzy pierniki którymi możemy obdarować rodzinę. Oblewamy ciasto czekoladą i dowolnie dekorujemy.

środa, 23 grudnia 2015

       Zdrowych ,spokojnych Świąt Bożego Narodzenia,radości w gronie najbliższych 
  i wszystkiego dobrego czym pachnie kuchnia życzę Wam z całego serducha,,,,