Rozkosz dla podniebienia,,,tak można pokrótce określić to ciasto. Nie ukrywam , dojrzewałam do jego upieczenia. Mimo, iż uwielbiam michałki sądziłam , że pakując je w ciasto uzyskam przesłodki deser. Nic bardziej mylnego. Ciasto przenocowało w lodówce , słodycz gdzieś się zapodziała , a przewspaniały aromat i smak tak się skumulowały , że ciasto zniknęło szybciej niż mrugnięcie okiem.
CIASTO
- szklanka cukru
- 1\2 szklanki wody
- 3\4 szklanki oleju
- 3 łyżki kakao
Składniki wkładamy do rondla , podgrzewamy prawie do zagotowania, studzimy.
- 5 jaj
- 1 1\2 szklanki mąki tortowej
- 1\2 szklanki cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1\2 łyżeczki sody oczyszczonej
Jajka dzielimy na białka i żółtka. Białka ubijamy na sztywno dosypując po trochu cukier. Dodajemy żółtka, zimną mieszaninę z rondla . Krótko miksujemy. Przesiewamy mąkę z proszkiem i sodą,mieszamy łyżką. Wylewamy ciasto na blaszkę i pieczemy 40 minut w 180 stopniach.
Zimne przekrawamy na dwie części.
MASA
- 250 gram serka mascarpone
- 200 ml śmietany kremówki
- 2 łyżki cukru pudru
- 15 cukierków michałków lub michaszków startych na tarce
- łyżka kawy rozpuszczalnej rozpuszczona w łyżce wrzątku
- kwaśny dżem
Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem na sztywno , dodajemy serek, kawę i cukierki. Mieszamy delikatnie by nie zniszczyć ,,puchatości,, masy.
Dolną część ciasta smarujemy dżemem,wykładamy 3\4 masy,przykrywamy drugą częścią ciasta .
Wierzch smarujemy pozostawioną masą i posypujemy startymi cukierkami.
Ciasto jest najlepsze gdy odpocznie parę godzin w chłodzie.
Ciasteczka, które zawładnęły naszymi sercami. Zarówno smak jak i wygląd mogą śmiało pretendować do wypieków wyszukanych i dekoracyjnych. Do ciasta dodałam sporą ilość tartej skórki pomarańczowej co świetnie wpłynęło na smak ciasteczek. Wbrew pozorom robi się je bardzo szybko i z taką samą,,,,lub większą,,,,szybkością znikają z patery.
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3\4 szklanki cukru pudru
- 2 żółtka
- kostka masła
- 3 - 4 łyżki kwaśnej śmietany
- odrobina proszku do pieczenia
- skórka otarta z całej pomarańczy
- szczypta soli
- cukier puder oraz marmolada do dekoracji
Na stolnicę lub blat przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodajemy masło oraz cukier puder. Siekamy nożem lub siekaczką ( polecam ten gadżet )do momentu uzyskania kruszonki. Robimy dołeczek w naszej siekanej mieszaninie, dodajemy żółtka,skórkę, sól i zagniatamy ciasto. Gdyby były problemy z zagniataniem - mąka ma różne stopnie chłonności - dodajemy po łyżce śmietanę , aż ciasto swobodnie da się zagnieść w gładką kulę. Wkładamy ją do woreczka i schładzamy w lodówce przynajmniej 2 godziny.
Schłodzone ciasto wałkujemy na placek i wykrawamy kółeczka. Im większe kółko tym większa różyczka.
Moje kółeczka wykrawałam specjalną foremką której średnica pasowała do obwodu literatki.
Teraz trzy kółeczka nakładałam na siebie,,,,,
,,,i rolowałam je razem tworząc walec,,,,,
,,,,który przekrawałam na połowę. Każda połówka do ciasteczko róża,,,,
Ciastka należy piec 20 minut w 180 stopniach pod warunkiem,że są właśnie takiej wielkości. Większe pieką się odpowiednio dłużej.,,,,
Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem , a część z nich dekorujemy kwaskową konfiturą.
W taki właśnie sposób postanowiłam uczcić urodziny mojego bloga. Nie tort nie ciasto lecz pyszne danie inspirowane kuchnią meksykańską. Zrobiłam je w wersji przystosowanej do naszego podniebienia. Jest na tyle pikantne by móc swobodnie je przełknąć bez wypalania gardła. Wszystkie składniki są ogólnie dostępne w sklepach, więc na pewno nie będziecie mieć problemu z ich kupieniem.
- mięso z kurczaka czyli pokrojone piersi i mięso z udek ( waga kurczaka 1,60 kg )
- 20 dag fasoli Kidney
- 3 kolby kukurydzy
- 2 strąki czerwonej papryki
- strąk zielonej papryki
- 2 duże cebule
- papryczka jalapeno lub chilli
- 2 puszki pomidorów bez skórki
- sól
- pieprz
- szczypta przyprawy chili
- szczypta przyprawy comino
- szczypta cynamonu
- łyżka wędzonej papryki
- 1\2 łyżeczki oregano
- odrobina octu winnego
Zaczynamy od przygotowania fasoli. Namaczamy ją na noc w letniej wodzie. Następnego dnia gotujemy do miękkości ( uważajcie by się nie rozpadła ). Teraz czas na kukurydzę. Zagotuj wodę w dużym garnku, posól i posłódź do smaku. Włóż kolby kukurydzy do wrzątku i gotuj 5 - 10 minut. Wyjmij,ostudź i obkrój z ziaren. Mięso kurczaka dopraw solą i pieprzem.Wrzuć na rozgrzany tłuszcz - do wyboru kulinarna Rama, masło klarowane, olej - obsmaż do zrumienienia mięsa. Dodaj cebulę pokrojoną w kostkę i obie papryki pokrojone w paseczki. Zalej wszystko pomidorami z puszki i podduś do chwili gdy mięso zmięknie. Teraz dodaj fasolę , kukurydzę , jalapeno i wszystkie przyprawy. Po 5 minutach potrawa będzie gotowa. Podawaj z ryżem.
 |
| ,,INKA" |
Pyszne ciasto z gatunku przekładaniec. Biszkopt kawowy z dodatkiem popularnej Inki i krem tiramisu. Nasączone ponczem kawowym z domieszką likieru amaretto tworzy przepyszną kompozycję smakową. Szczerze polecam.
BISZKOPT
- 4 jajka
- 3\4 szklanki cukru
- 3\4 szklanki mąki tortowej
- 3 kopiaste łyżki kawy inki o smaku czekoladowym
- łyżeczka proszku do pieczenia
Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywno ,powoli dodajemy cukier. Gdy się
rozpuści łączymy masę z żółtkami. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i kawą inką. Suche składniki łączymy z ubitymi jajkami delikatnie mieszając wszystko rózgą lub łopatką. Przelewamy do keksówki wysmarowanej tłuszczem i wysypanej kaszą manną. Pieczemy w 180 stopniach 35 minut. Gdy wystygnie przekrawamy na 3 blaty.
KREM TIRAMISU
- 250 gram serka mascarpone
- 250 ml śmietany kremówki
- 3 żółtka
- 3 łyżki cukru pudru
- 25 ml likieru amaretto
PONCZ
- Filiżanka ( 200 ml ) mocnej kawy
- kieliszek likieru amaretto
Żółtka ucieramy z cukrem pudrem ,aż masa będzie puszysta. Po łyżce dodajemy serek mascarpone. Krótko ucieramy. W osobnej misce ubijamy na sztywno śmietanę kremówkę,najlepiej 36 %. Ubitą delikatnie łączymy z serową masą. Na końcu dodajemy likier. Składamy ciasto, spodni blat nasączamy obficie kawą ,wykładamy cześć kremu. Czynność powtarzamy do wyczerpania składników. Wierzch dowolnie dekorujemy , aczkolwiek w tym wypadku wskazana jest prostota. Wystarczy zygzak z kremu.
Puszyste i przepyszne racuchy z jabłkami na bazie maślanki. Przepis znaleziony na jednym z blogów ,,Kuchnia Agaty,,. Zmodyfikowałam go dla swoich potrzeb dodając jabłka wymieszane z cynamonem. Tym samym zamieniłam amerykańskie pancakes na nasze rodzime racuszki z jabłkami , które smakują jak pisze Agata,,,,,,,jakbyś jadł.... chmurkę'' .Polecam
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 szklanki maślanki
- szczypta soli
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1\2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki oleju
- 2 jajka
- nasionka z \1/2 laski wanilii
- cynamon
- 4- 5 jabłek pokrojonych w drobną kostkę lub półplasterki
Żółtka,maślankę, sól, cukier i olej zmiksuj . Teraz dodaj mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem do pieczenia. Wymieszaj na wolnych obrotach miksera. Z białek ubij pianę i delikatnie połącz z ciastem. Jabłka wymieszaj z cynamonem ( ilość uzależniona od twoich potrzeb ). Połącz z ciastem . Na koniec dodaj wanilię. Placki smaż na teflonowej patelni nie używając tłuszczu.
Przed podaniem obsyp cukrem pudrem.
Gdybym miała zrobić ranking na ulubiony owoc wygrałaby wiśnia. Tak,tak nie truskawka nie jabłko tylko kwaśna wiśnia. Gdy tylko pojawią się na targowych straganach nie potrafię odmówić sobie choćby parunastu dekagramów tych pyszności. Moje upodobanie do tych owoców procentuje i przetworami i wypiekami z nimi w roli głównej. Dziś bardzo szybki w wykonaniu placek z fantastyczną posypką kokosową. Połączenie jak dla mnie idealne.
- 4 jajka podzielone na białka i żółtka
- 1\2 szklanki cukru
- 1i 1\3 szklanki mąki tortowej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1\3 szklanki dobrego oleju
- aromat waniliowy
- 50 dag wydrylowanych wiśni
- 1\2 szklanki grubszych wiórków kokosowych
Białka włóż do miski i zacznij ubijać na średnich obrotach miksera. Zwiększaj obroty i po trochu dosypuj cukier. Gdy piana pędzie błyszcząca i sztywna dodaj po jednym żółtku. Mąkę wymieszaj z proszkiem do pieczenia , dodaj do jajek i wymieszaj łopatką. Na koniec wlej olej i aromat.Po wymieszaniu ciasto przelej do wysmarowanej tłuszczem formy na tartę. Na wierzchu poukładaj wiśnie. Wierzch posyp wiórkami kokosowymi. Ciasto piecz 35 - 40 minut w 180 stopniach.
MOJE RADY
- Na wierzchu ciasta możesz położyć dowolne owoce
- Dzieląc ciasto na połowę do jednej dodaj łyżeczkę kakao,uzyskasz efekt marmurkowego placka
- Ciasto możesz dowolnie aromatyzować, polecam aromat kokosowy lub migdałowy, świetnie współgra z wiśniami.
MALINKI !!!!! Dopóki jest na nie sezon, piekę i przetwarzam te pyszne owoce. Dziś polecam roladę czekoladową z bardzo lekkim kremem i malinkami. Przepis prosty i wart wypróbowania.
- 4 jajka rozmiar L
- 1\2 szklanki drobnego cukru
- 1\2 szklanki mąki tortowej
- 3 łyżki kakao
- łyżeczka proszku do pieczenia
Jajka rozdzielamy na białka i żółtka. Te pierwsze ubijamy prawie na sztywną pianę i po troszku dosypujemy cukier wciąż miksując. Gdy piana wyraźnie zesztywnieje i zgęstnieje dodajemy żółtka. Mąkę,kakao i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą dosypujemy do masy jajecznej i za pomocą łopatki delikatnie łączymy z koglem moglem. Blachę piekarnikową wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto,wygładzamy i pieczemy od 7 do 10 minut w 180 stopniach. Po tym czasie ciasto wyjmujemy i bardzo szybko wraz z papierem na którym się piekło zwijamy w rulon. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.
- 250 ml śmietany kremówki
- cukier waniliowy
- 1\2 małego kubeczka jogurtu naturalnego
- opakowanie śmietan fixu
- maliny
Mocno schłodzoną śmietanę ubijamy najpierw na wolniejszych obrotach po czym zwiększamy je do maximum i ubijamy aż zacznie gęstnieć. dosypujemy śmietan fix dodajemy jogurt i cukier.
Zimne ciasto odwijamy , zdejmujemy papier ,smarujemy śmietanką ,obficie posypujemy malinami i ponownie zwijamy w roladę. Jeśli zostanie nam masy smarujemy ciasto z wierzchu i ozdabiamy owocami. Podajemy mocno schłodzone.
Polecam pyszną zupę - gulasz - dwa w jednym. Forszmak jest potrawą wpisaną na listę potraw regionalnych w tym wypadku z okolic woj.lubelskiego. Przepis znalazłam w jednym z tysiąca moich czasopism kulinarnych , który doczekał się wypróbowania.
Nie ukrywam , dołożyłam coś od siebie , finał jest jak zwykle udany i smaczny .Z czystym sumieniem polecam na gorącą, proszoną kolację lub rodzinny obiad.
- kilogram wieprzowiny - u mnie policzki wieprzowe
- 3 duże marchewki
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 1/4 poszatkowanej główki kapust
- 4 kiszone ogórki
- 1/2 szklanki koncentratu pomidorowego ,passaty lub puszka pomidorów bez skórki
- 4 spore ziemniaki
- 1\3 opakowania zacierki lub zacierka zrobiona samodzielnie
- 4 liście laurowe
- 5 kulek ziela angielskiego
- sól
- pieprz
- 2 łyżki słodkiej papryki w proszku
- smalec i mąka do obsmażenia mięsa
Mięso umyj,osusz,odkrój przerosty tłuszczu i pokrój w kostkę. Marchew pokrój w plasterki , cebulę w kostkę, ogórki kiszone w plasterki,ziemniaki w kostkę. Czosnek posiekaj lub przeciśnij przez praskę. W dużym rondlu rozgrzej łyżkę smalcu. Mięso obtocz w mące i obsmaż na smalcu. Do rumianego dodaj cebulę i czosnek, potem marchewki . Wszystko zalej taką ilością wody by przykryła mięso. Jeśli używasz pomidorów w puszcze dodaj je teraz. Dopraw solą,pieprzem i papryką. Dorzuć liście i ziele angielskie. Gotuj pół godziny. Teraz dodaj kapustę i ziemniaki. Gdy składniki będą prawie miękkie dodaj zacierkę i koncentrat pomidorowy.Na koniec dołóż pokrojone w plasterki ogórki kiszone. Jeśli stwierdzisz, że forszmak jest zbyt gęsty w między czasie możesz dolać wody lub bulionu .Podawaj z ciemnym pieczywem.
Przedstawiam,,,żeberka. Pieczone na ruszcie,delikatne w smaku,mięciutkie i baaardzo pyszne.
Najważniejszą sprawą jest by kupić odpowiednio mięsiste z przerostem tłuszczyku . Nie polecam żeberek typu ,,trójkąty,, , tutaj najlepiej sprawdzą się żeberka tzw.paski.Łatwiej je podzielić i zdecydowanie krócej się pieką. Fantastyczny przepis na męskie spotkanie lub bardzo konkrety obiad.
- 1,5 kg żeberek tzw.pasków
- sól,pieprz
- 1\2 szklanki pikantnego keczupu
- łyżka ostrej musztardy - u mnie rosyjska
- 2 łyżki sosu sojowego lub przyprawy typu maggi
- 3 duże rozgniecione ząbki czosnku
- łyżka octu balsamicznego
- litr coca coli
Żeberka umyj i starannie osusz papierowym ręcznikiem. Włóż do miski i zalej coca colą. Wstaw pod przykryciem do lodówki na 3 godziny , a najlepiej na całą noc.Po upływie podanego czasu wyjmij mięsko i znów starannie osusz ręcznikiem. Przygotuj bejcę z podanych składników .Za pomocą pędzelka smaruj kawałki mięsa z obu stron. Piekarnik nagrzej do temperatury 200 stopni. Blachę piekarnikową wyłóż folią aluminiową lub papierem do pieczenia. Na blasze ułóż ruszt , a na nim żeberka. Wstaw do piekarnika na 30 minut. Wyjmij , ponownie posmaruj mięso z obu stron i wstaw na kolejne 30 minut.Po tym czasie ostatni raz wyjmij i posmaruj mięso wstaw ponownie do pieca na 50 minut. Obserwuj proces pieczenia,gdyż mając mniej mięsne żeberka upieką się one znacznie szybciej.Podawaj z surówką Colesław.
Kto śledzi mój blog wie, że większość wpisów to przepisy na ciasta i wypieki różniste. Powodem jest nie tylko ogromna pasja pieczenia lecz też jestem posiadaczką wspaniałej książki o wypiekach ,,The Encyclopedia of Baking.'' Czasem przepisy zaskakują składnikami. Tak właśnie było w tym przypadku. Ciasto bez dodatku jajek i jabłka gotowane z budyniem. Przyznam , że wyszła całkiem apetyczna wariacja ,którą szczerze polecam.
- 25 dag mąki pszennej
- 25 dag mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej - użyłam tej pierwszej
- 25 dag masła
- szczypta soli
- 4 łyżki cukru pudru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 kg jabłek
- 1/2 szklanki cukru
- opakowanie budyniu śmietankowego
- 600 ml wody
Z obu mąk , masła, cukru ,proszku do pieczenia i soli zagniatamy ciasto - Nawet jeśli wydaje nam się zbyt sypkie po schłodzeniu zmienia konsystencję tak bardzo, że można je zetrzeć na tarce - Owinięte folią chłodzimy 2 godziny w lodówce.
Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy na ósemki, a ósemki w plasterki. Wrzucamy do sporego garnka , zasypujemy cukrem,dolewamy większą połową wody i gotujemy do momentu , aż owoce lekko zmiękną. W reszcie wody rozrabiamy proszek budyniowy wlewamy do jabłek , doprowadzamy do wrzenia. Odstawiamy do wystudzenia.
3\4 schłodzonego ciasta ścieramy na tarce do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki. Ugniatamy ręką i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 10 minut by spód się podpiekł.
Na podpieczone ciasto wykładamy jabłka , a na wierz ścieramy pozostałą 1/4 ciasta. Pieczemy całość 50 minut. Przed pokrojeniem musimy je porządnie schłodzić gdyż masa jabłkowa powinna dobrze się zestalić.
Bardzo szybki do zrobienia torcik. Inspiracją do jego zrobienia był przepis zamieszczony w gazecie. Konkretnie zaciekawił mnie sposób wykonania kremu, dość ciężki, maślany po dodaniu tężejącej galaretki i mleka zmienia swoją konsystencję na bardziej puszysty i piankowy. Dodatek jagód podnosi walory smakowe ciasta co powoduje nieograniczoną chęć zjedzenia całości.....
BISZKOPT Z 4 JAJEK
KREM
- Kostka masła
- 1/2 szklanki zimnego mleka 3,2%
- galaretka o dowolnym smaku rozpuszczona w 1 szklance wrzątku
- 3 łyżki cukru pudru
Masło i cukier puder utrzyj na puszysty krem. Dodawaj po łyżce mleko i tężejącą galaretkę. Masę włóż do lodówki do czasu , aż poskładasz torcik.
MASA JAGODOWA
- 0.5 kg jagód
- 1\2 szklanki cukru
- galaretka szafirowa
Do garnka wsyp dobrze umyte jagody i cukier. Na małym ogniu gotuj je aż cukier się rozpuści , a jagody rozpadną się. Do wrzącej masy wsyp suchą galaretkę , wymieszaj i odstaw do przestygnięcia.
Biszkopt przekrój na trzy blaty. Na dolny blat wyłóż masę jagodową , poczekaj aż się zetnie. Teraz posmaruj 1/3 kremu i przykryj drugim krążkiem ciasta. Posmaruj go następną 1/3 kremu. Ułóż trzeci krążek , a następnie posmaruj pozostałym kremem wierzch i boki ciasta. Wstaw do lodówki na 2 godziny.
Sezon na truskawki w pełni. Uwielbiam te owoce!!!!!!! Zrobiłam proste ciasto czekoladowe nasączane ,,,,galaretką,pokryte kremem budyniowym i truskawkami. Niecodzienny ,,poncz,,do ciasta sprawia, że jest nie tylko wilgotne lecz wręcz eksploduje smakiem.
CIASTO
- 4 jajka rozmiar L
- 3\4 szklanki miałkiego cukru
- 3\4 szklanki mąki tortowej
- 1/4 szklanki ciemnego kakao
- łyżeczka proszku do pieczenia
- galaretka truskawkowa rozpuszczona w szklance wrzątku do nasączenia ciasta
Jajka rozdzielamy na białka i żółtka. Białka ubijamy na sztywną pianę,gdy osiągnie pożądaną konsystencję dodajemy porcjami cukier. Ubijamy, aż ten się rozpuści. Teraz możemy dodać żółtka i ubić wszystko razem na puszystą masę jajeczną. Mąkę mieszamy z kakao i proszkiem do pieczenia. Dodajemy do jajek i za pomocą łopatki lub trzepaczki łączymy z masą.Ciasto wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki ( 30x20). Pieczemy w 180 stopniach 30 minut.Odstawiamy do wystudzenia.
KREM
- 3\4 litra mleka
- 2 opakowania budyniu śmietankowego bez cukru
- kostka masła
- 4 łyżki cukru
Większą część mleka zagotowujemy z cukrem. W mniejszej części rozrabiamy budynie które wlewamy na wrzące mleko. Mieszamy do zgęstnienia. Odstawiamy budyń do wystudzenia przykrywając go folią spożywczą by uniknąć pojawienia się na powierzchni nieapetycznego kożucha. Masło ucieramy na puszystą masę dodając po łyżce wystudzonego budyniu.
WIERZCH CIASTA
- truskawki pokrojone na połówki
- galaretka truskawkowa rozpuszczona w 1 1\2 szklanki wrzątku
Blaszkę w której piekliśmy ciasto wykładamy folią spożywczą. Wkładamy do niej ciasto które obficie polewamy tężejącą galaretką. Na ciasto wykładamy krem , równomiernie go rozsmarowujemy.. Na kremie dość ściśle układamy połówki truskawek które zalewamy drugą tężejącą galaretką. Ciasto wkładamy do lodówki przynajmniej na dwie godziny.
Pyszne małe kuleczki zatopione w sosie pieczarkowym. Z młodymi ziemniaczkami smakują wybornie. Do zrobienia klopsików możecie użyć dowolnego mięsa, ja postawiłam na łopatkę wieprzową, oczywiście osobiście mieloną.Polecam kupowanie mięska w kawałku i samodzielne mielenie. Wtedy wiemy, że otrzymujemy 100 % mięsa w mięsie :),,bez skórek,tłuszczyków i kiepskich odpadków. Kto maszynki nie posiada zawsze może poprosić o zmielenie odpowiedniego kawałka w sklepie,,,,,do gotowania marsz :)
- 60 dag mielonej łopatki wieprzowej
- 2 jajka
- sól i grubo mielony kolorowy pieprz
- 1\2 posiekanego pęczka natki pietruszki
- łyżka suszonego majeranku
- mała , namoczona w mleku lub wodzie i odciśnięta kajzerka
- 50 dag pieczarek obranych i pokrojonych w plasterki
- mała posiekana cebulka
- 250 ml śmietany 36%
- Rama w płynie do smażenia
Mięsko włóż do miseczki,dodaj jajka,bułkę,majeranek,połowę porcji natki pietruszki,sól i pieprz. Wyrabiaj masę tak długo aż zacznie się robić wyraźnie kleista. Odstaw na pół godzinki i przygotuj bazę sosu.
Na rozgrzaną Ramę wrzuć cebulkę ,przesmaż aż lekko się zeszkli,dodaj pieczarki. Smaż do momentu odparowania wody z grzybów. Wtedy wlej śmietankę,dopraw solą i pieprzem. Gotuj do momentu wyraźnego zredukowania płynu.
Z przygotowanego mięsa formuj małe klopsiki, za każdym razem maczając ręce w zimnej wodzie ( przygotuj sobie miseczkę z wodą ) . Smaż na rozgrzanym tłuszczu z obu stron na złoty kolor.
Gotowe kuleczki przełóż do sosu pieczarkowego i pogotuj razem na maleńkim ogniu 10 minut.
Podawaj z młodymi ziemniaczkami posypanymi natką.
Polecam pyszne siekane kotleciki o bardzo orientalnym smaku i zapachu,zapachu curry. Uwielbiam tę przyprawę !!!!! Kotleciki mają jeszcze jedną ważną zaletę.Posiadając jedną ,,kurzajczą,,pierś nakarmimy nimi czteroosobową rodzinę.
- pierś wycięta z kurczaka
- 2 łyżeczki curry w proszku
- 1/2 łyżeczki utłuczonych ziaren kolendry
- filiżanka startego sera żółtego
- jedno jajko
- łyżeczka pikantnej musztardy - u mnie rosyjska
- łyżeczka oleju sezamowego
- odrobina soli i czarnego mielonego pieprzu
- posiekany ząbek czosnku
- mała posiekana cebulka biała lub szalotka
- 2 łyżki mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej
Umytą pierś kurczaka kroimy w drobną kostkę.Mieszamy z curry,kolendrą,musztardą,czosnkiem,olejem,przyprawami,,,ostrożnie z solą,,,,i cebulką.Odstawiamy na dwie godzinki by składniki się przegryzły.Po tym czasie dodajemy jajo,ser i mąkę.Rozgrzewamy klarowane masło ew.olej nabieramy mięsko łyżką i kładziemy na rozgrzany tłuszcz placuszki,Smażymy je po 3 minuty z każdej strony do zrumienienia.
Nowość w mojej kuchni, która na stałe zagości na naszym stole. Przepis Pawła Małeckiego cukiernika Lidla.Oryginał brzmi ,,Puszysty placek borówkowy,,zrobiłam jednak swoją wersję z bardzo prostej przyczyny,naszych borówek jeszcze nie ma, a w szufladzie zamrażarki miałam jeszcze zapasy rodzimych malinek. Wybór okazał się ogromnie udany. Kwaskowe malinki słodkawa pianka i kruchuteńkie ciasto ,,mmmniam.
CIASTO
- 30 dag mąki pszennej
- kostka masła
- 4 łyżki cukru pudru
- 6 żółtek
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki kakao
- szczypta soli
Do miski przesiewamy mąkę z proszkiem,dodajemy cukier ,kakao,sól,masło pokrojone na kawałki. Ciasto zagniatamy stopniowo dodając żółtka. Ciasta nie wyrabiamy zbyt długo ( tak radzi Paweł ). Dzielimy je na dwie części. Obie owijamy folią spożywczą i wkładamy do zamrażarki na 2 godziny.
Blaszkę 30x24 cm wykładamy papierem do pieczenia. Zamarznięte ciasto ścieramy na tarce na grubych oczkach i równomiernie wysypujemy na dno blaszki.Pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku około 20 minut. Podpieczony spód studzimy
LEKKA PIANKA WANILIOWA
- 6 białek
- 18 dag cukru
- 100 gram rozpuszczonego masła
- 2 opakowania budyniu waniliowego
- opakowanie cukru waniliowego
- sok z 1\2 limonki
Białka ubijamy na sztywną pianę,stopniowo dodajemy połowę cukru i dalej ubijamy.Pod sam koniec ubijania dodajemy sok z limonki.Następnie zmniejszamy obroty miksera i stopniowo dodajemy drugą połowę cukru,budyń i cukier waniliowy. Gdy składniki się połączą odstawiamy mikser,wlewamy roztopione masło i mieszamy wszystko za pomocą trzepaczki.
Tak przygotowaną piankę wylewamy na podpieczony wcześniej spód. na wierzch masy wysypujemy maliny ( ZAMROŻONE ). Na malinki ścieramy drugą część ciasta.Pieczemy w 180 stopniach 50 minut. Po upieczeniu dekorujemy cukrem pudrem.
Ciasto do złudzenia przypomina sernik. Nie tylko wyglądem lecz również smakiem.Jest bardzo puszyste i zjada się je z niespotykanym,,,,,brakiem umiaru.
CIASTO
- 3 szklanki mąki pszennej
- 3\4 szklanki cukru pudru
- 2 jajka
- kostka masła lub Palmy
- łyżeczka proszku do pieczenia
- esencja waniliowa
Składniki łączymy ze sobą szybko je siekając nożem.Zagniatamy ciasto.Chłodzimy przez godzinę w lodówce.
MASA ZE ŚMIETANY
- 4 duże śmietany 18% ( po 40 dag )
- 4 jajka podzielone na żółtka i białka
- szklanka cukru
- 1\3 kostki roztopionego masła
- 2 budynie śmietankowe lub waniliowe bez cukru
- 1\2 szklanki wiórków kokosowych
- garść namoczonych rodzynek ( w rumie lub wrzątku )
- łyżeczka proszku do pieczenia
- esencja cytrynowa lub otarta skórka ze sparzonej cytryny
Żółtka utrzyj z cukrem. Dodaj śmietanę,roztopione masło i budynie wymieszane z proszkiem do pieczenia.Szybko utrzyj mikserem.Teraz ubij na sztywno pianę i wraz z wiórkami,rodzynkami i skórką domieszaj do masy za pomocą łopatki lub rózgi. Blachę wyłóż papierem do pieczenia.Ciasto podziel na dwie części.Jedną rozwałkuj i wyłóż dno blaszki. Wylej masę śmietanową. Na wierzchu rozłóż kratkę z drugiej części ciasta. Piecz godzinę w 180 stopniach.
MOJE RADY
- Przepis na ciasto jest uniwersalny i zawsze używam go jako spód do wypieków lub drobnych ciasteczek
- Do ciasta można dołożyć kakao by uzyskać ciemny spód ,wystarczą dwie łyżki. Wtedy z podanej proporcji mąki należy odłożyć dwie jej łyżki.
- Ważne by śmietana była bardzo gęsta, można ją zastąpić jogurtem typu greckiego
- Jeśli nie masz akurat budyniu dodaj 4 łyżki mąki ziemniaczanej.
Niby kotlet, niby mielony, niby nic,,,,a jednak. Za sprawą kilku składników moja rodzina pokochała mielonego. Jeśli podacie go z surówką z marchewki i jabłka ,pysznymi tłuczonymi ziemniakami i pieczarkami duszonymi w kwaśnej śmietanie to podczas obiadu usłyszycie tylko,,,mmmm mniam,,,od razu zróbcie więcej
- 80 dag zmielonej łopatki wieprzowej
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- 8 - 10 posiekanych suszonych pomidorów z oliwy
- łyżeczka ziół prowansalskich
- sól
- pieprz
- 2 jajka
- kajzerka namoczona w mleku i odciśnięta
- masło klarowane
- tarta bułka - najlepiej domowa
Mięso przełóż do miski , wbij jajka,dodaj posiekany czosnek, bułkę i przyprawy.Cebulę posiekaj w drobną kosteczkę przesmaż na maśle. Wystudzoną wraz z pomidorami dodaj do mięsa. Wyrób masę , aż będzie kleista. Wilgotnymi dłońmi formuj kotlety, każdy obtocz w tartej bułce i usmaż na rumiano na klarowanym masełku.
PIECZARKI
- 40 dag pieczarek obranych i pokrojonych na ćwiartki
- duża cebula
- sól
- pieprz
- 1\2 szklanki bulionu warzywnego ( może być z kostki )
- małe opakowanie kwaśnej, gęstej śmietany
- masło
Rozgrzej masełko,wrzuć posiekaną w kostkę cebulę i chwilkę przesmaż. Dodaj ćwiartki pieczarek sól oraz pieprz . Duś do chwili gdy z pieczarek odparuje woda i zaczną się smażyć razem z cebulką. Wtedy dolej bulion i gotuj przez 5 minut. Dodaj śmietanę.Całość duś aż sosik zgęstnieje.
MOJE RADY
- Do kotletów użyj mięsa dobrej jakości ,jednak z przerostem tłuszczu. Z chudego mięsa wyjdą bardzo suche kotlety.
- Jeśli masa wyszłaby zbyt rzadka,dodaj garść bułki tartej lub pomiń jedno jajko
- Do smażenia najlepsze będzie klarowane masło lecz może być też olej rzepakowy lub nawet smalec.
Nazwałam go tak , ponieważ do jego zrobienia użyłam musztardy rosyjskiej. Za jej sprawą nie ma koloru kremowego lecz w niczym , przynajmniej mnie , nie przeszkadza.Jeszcze jedną innowacją jest dodatek balsamicznego octu jabłkowego i sporej ilości grubo mielonego kolorowego pieprzu.Takie składniki odmieniły klasyczny majonez w sos bardzo ekskluzywny , który nie tylko dosmacza sałatki lecz bryluje na stole jako samodzielny dip do warzyw lub dodatek do grilowanych mięs.
- jajko rozmiar L - sparzone wrzątkiem
- 2 łyżeczki musztardy rosyjskiej ( z dodatkiem całych ziaren gorczycy )
- 2 łyżeczki balsamicznego octu jabłkowego ( lub octu balsamicznego z Modeny )
- 2 łyżeczki grubo mielonego kolorowego pieprzu
- łyżeczka soli
- szklanka dobrego oleju - u mnie rzepakowy
Składniki - z wyjątkiem oleju - umieść w wysokim naczyniu i za pomocą blendera lub miksera ubijaj aż się połączą. Zacznij małym strumieniem dolewać olej wciąż miksując. Gdy zacznie gęstnieć zmniejsz obroty miksera i kontroluj konsystencję majonezu - może się okazać , że nie będzie Ci potrzebna cała ilość oleju lub będziesz potrzebować go ciut więcej.
Gotowy majonez przełóż do pojemniczka ze szczelną pokrywką o wstaw na godzinę do lodówki.
MOJE RADY
- możesz zrezygnować z całego jaja i użyć tylko żółtka
- musztardę rosyjską zastąp taką jaka Ci smakuje i jaką lubisz
- w domowym majonezie najlepiej sprawdza się olej o neutralnym smaku i zapachu , nie polecam oliwy z oliwek
- ocet balsamiczny zmienia kolor sosu jeśli go nie lubisz dodaj ocet winny lub spirytusowy albo sok z cytryny
Przepyszne ciasto dla fanów czekolady.Oczywiście, nie mogę podać oryginalnej receptury gdyż ta jest ,,ściśle tajna,,dlatego udostępniam wersję, która jest bardzo zbliżona do oryginału.
Przepis zaczerpnięty z magazynu Moje Gotowanie.
- 15 dag gorzkiej czekolady
- 15 dag masła
- 2\3 szklanki cukr
- 6 jaj podzielonych na żółtka i białka
- szklanka mąki
- szczypta soli
- łyżeczka proszku do pieczenia
- ekstrakt waniliowy
- konfitura morelowa
POLEWA CZEKOLADOWA
- 20 dag deserowej czekolady
- łyżka masła
- łyżka cukru
Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej ( miska ustawiona na garnku z gorącą wodą ) i studzimy. Masło ucieramy z cukrem i ekstraktem na puszysty krem. Dodajemy po jednym żółtku , następnie wciąż miksując dodajemy przestudzoną czekoladę i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Za pomocą rózgi łączymy pianę z masą czekoladową. Ciasto przekładamy do tortownicy - 24 cm - pieczemy w 180 stopniach 50 - 60 minut. Po wystudzeniu przekrawamy na połowę lub tak jak u mnie na dwie połowy i smarujemy konfiturą ( ja użyłam wiśniowej ,gdyż jakiś skrzat wyjadł morelową ). Oblewamy polewą czekoladową której wszystkie składniki łączymy w kąpieli wodnej.